Polędwica w szynce parmeńskiej

 

Pomysł wyszukany z jakiejś gazety 🙂 Tego smaku na pewno nie zapomnę.. mmm.. Nie przepadam za rodzynkami i suszoną żurawiną, ale tej potrawie nadały świetny smak i wcale mi nie przeszkadzały 🙂 Na ostatnim zdjęciu jest pokazana już upieczona polędwica, wygląda trochę jakby ‚topiła się ‚ w tłuszczu, ale to rozpuszczony żółty ser polany słodką śmietaną. Można by powiedzieć, że z tego zrobił się przepyszny sos. Oczywiście w oryginalnym przepisie zalecali tego sera trochę mniej, ale wcale nie żałowałam tej decyzji. 🙂
 

Czytaj dalej Polędwica w szynce parmeńskiej

Tarta cytrynowa z bezą :)

 Smakuje wyśmienicie. Według mnie trochę czasochłonna, ale na pewno jest tego warta ! Dawno temu oglądałam film ”Tost. Historia chłopięcego głodu” i tam właśnie zobaczyłam ją po raz pierwszy. Już wtedy obiecalam sobie, że na pewno taką upiekę. 🙂 Musicie również spróbować 🙂 
 
 
Co potrzeba? 
 
  Na kruche ciasto :
 
  • 300g mąki pszennej
  • 200g masła
  • 100g cukru pudru
  • 1 żółtko
 Masa cytrynowa :
  • 4 cytryny
  • 3 i pół łyżki wody
  • 50 g masła
  • 100g cukru ( użyłam cukru drobnego, do wypieków)
  • 6 żółtek ( jajka w temp. pokojowej)
Beza :
  • 6 białek
  • 1 i 1/3 szklanki cukru drobnego, do wypieków
  • łyżka soku z cytryny
  • szczypta soli
 
 
Do dzieła : 
 
Najpierw wyrabiamy ciasto. Mąkę przesiać przez sitko razem z cukrem pudrem. Dodać masło pokrojone w kostke oraz żółtko. Zagnieść. Następnie zawinąć w folię aluminiową i odstawić do lodówki na 30 min.
 
Formę wysmarować masłem i obsypać mąką. Ciasto rozwałkować i umieścić w formie do tart. Nakłuć widelcem. Przykryć folią aluminiową i umieścić w piekarniku nagrzanym do 180 ºC na 10 min.
 
Ciasto zostawić do ostygnięcia, a w międzyczasie zrobić masę cytrynową. Skórkę cytryn zetrzeć na tarce ( Wyparzyć je we wrzątku i dobrze wyszorować. Cytryny ścierać delikatnie, tak aby nie zetrzeć białej skórki, ponieważ nadaje ona gorzki smak.) Wycisnąć z nich sok. W rondelku umieścić wszystkie składniki potrzebne do masy cytrynowej. Podgrzewać mieszając, do uzyskania bardzo gęstej masy. Zestawić z ognia i przestudzić. 
 
Gdy masa będzie już chłodna, wyłożyć ją na ciasto, a następnie ubić pianę na bezę. 
 
Do szklanej miski wlewamy białka. Lekko spieniamy i dodajemy szczyptę soli. Ubić na prawię sztywną pianę, następnie łyżka po łyżce dodawać cukier. Na koniec wlać łyżkę soku z cytryny i jeszcze raz przemieszać. Pianę wyłożyć na ciasto z masą. 
 
Tartę piec ok 45-50 min w temp. 150 ºC .
 
Korzystałam z przepisu ze strony paulinawnuk.com
 
Smacznego !
 

 

 

Bezy

Po dość długim nie dodawaniu nic na blogu, przyszedł czas na bezy !
 Kruchutkie, słodkie, bardzo dobre do kawy 🙂 

Co potrzeba?
  • białka z 4 jaj
  • szklanka cukru ( użyłam bardzo drobnego cukru do wypieków)
  • szczypta soli
Do dzieła : 
Do szklanej miski wlać białka. Miksować chwilę ( do spienienia się ) na niskich obrotach i dodać szczyptę soli.
Następnie podwyższyć tempo blendera ( jednak nie na najwyższe obroty). Białka ubijać na sztywno i dodać do nich cukier, łyżka po łyżce. 
Miksować już na najwyższych obrotach, do wykończenia cukru. 
Piana powinna być biała i lśniąca. Masę umieścić w rękawie cukierniczym i wyciskać na przygotowaną blachę wyłożoną papierem do pieczenia ( ja użyłam folii aluminiowej)
Piec 40 min w temp. 140 sropni .
Smacznego ! 
Korzystałam z przepisu ze strony www.mojewypieki.com 

Barbecue !

Dzisiaj była piękna pogoda, słonecznie, ciepło, więc czemu by nie zroobić grilla? Przyrządziłam

karkówkę, szaszłyki ( z kurczakiem, papryką, cebulą i pieczarkami) łososia, boczek (nie ma go na

zdjęciu, bo już był na talerzu :)), ziemniaki ( Trzeba je opłukać, przekroić na pół, wydrążyć małe

wgłebienie w obu połówkach i włożyć do niej masło, sól, pieprz oraz majeranek. Złożyć w całość i

zawinąć w folię. Grillować do miękości) oraz sałatkę z fetą. Nadchodzi sezon grillowania, a o to

moja propozycja. 🙂

Sushi :)

Sushi

Dzisiejszą moją propozycją jest sushi, do którego można dodać praktycznie wszystko na co ma się ochotę.

Podstawą jest dobry ryż. Musi być krótkoziarnisty. Ja użyłam ryżu firmy – Nishiki. Można go kupić w supermarkecie na dziale z żywnością orientalną.

Na 5 osób użyłam 500g ryżu.

Przed ugotowaniem ryż trzeba przepłukać kilka razy. Odsączyć i gotować 10 min pod przykryciem w 700ml wody.

Następnie przełożyć ryż do dużej miski. Dodać do niego 4 łyżki stołowe przyprawy do ryżu ( to jest mieszanka octu ryżowego, cukru i soli – ja kupiłam gotową, nazywa się SUSHI SEASONING. Wymieszać. Odstawić ryż do ostygnięcia.

W międzyczasie możemy na maśle usmażyć paluszki krabowe ( surimi ). Na 5 osób kupiłam 1 paczkę – 16 sztuk.

Następnie pokroić w paski wszystkie składniki, które chcemy dodać. ( ja dodałam łososia wędzonego, paprykę, ogórka zielonego i ser żółty)

Gdy już ryż wystygnie, na mate kładziemy nori – prasowane algi ( szorstką stroną do góry), na to ryż (aby nie kleił się do palcy, należy je zmoczyć w zimnej wodzie). Trzeba zostawić około 1 cm wolnego miejsca wzdłuż nori, przy dalszym brzegu.

Następnie można posmarować na środku cienki pasek pastą wasabi i ułożyć składniki te, na które mamy ochotę.

Zwijamy, mocno dociskając. Rolķę należy podzielić na kilka części ostrym nożem.

Podawać z sosem sojowym.

Smacznego !